• Wpisów:23
  • Średnio co: 68 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 23:58
  • Licznik odwiedzin:5 466 / 1645 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Ćwicz, wypoć się... pójdź do sklepu po chipsy.
Logika Oli >.<

Tak strasznie mi się chce pić i żyje stresem od kilku dni. Nie polecam.

 

 




Popsuł mi się netbook i jestem skazana na komputer stacjonarny... co już mnie zaczęło wkurwiać :X
Zaczęłam sobie powtarzać z polskiego do matury.
W weekend byłam w Katowicach u kumpeli, niespodziewanie zostałam na noc :3
W środę może będę miała wolną chatę, bo ojciec ma jechać do Puław, jeszcze lepiej.
 

 
Wiem, że lutego już trochę nam ubyło, ale postanowiłam i tak się podjąć wyzwania i nie jeść mięsa przez cały luty Po przemyśleniu, dlaczego ja tak właściwie jem mięso, doszłam do wniosku, że zawsze coś tam w zamrażalce mam i jak nie mam pomysłu na obiad, czy cokolwiek do zjedzenia innego, to po prostu wyciągam mięso, ziemniaki i tak wygląda mój obiad. Nie jedzenie mięsa na pewno zmusi mnie do większej kreatywności w kwestii żywieni, więc chyba głównie dlatego będę go unikać w tym miesiącu. Właśnie przeglądam sobie strony internetowe dotyczące wegetarianizmu, czy też jakiś przepisów bezmięsnych, żeby trochę tych inspiracji zdobyć.
U mnie to nie jedyna zmiana. Mam ferie i od paru dni mamy remont w mieszkaniu. To nic wielkiego, tylko malowanie, ale najpierw trzeba wyczyścić ściany itd., więc jest mnóstwo kurzu, ale chłopaki dają radę całkiem czysto przeprowadzić ten remont i już nie mogę doczekać się, jak wszystko będzie ukończone, będą nowe meble, ściany i wszystko będzie nowe, czyste i aż przyjemne do mieszkania Trochę szkoda ferii, bo warunki takie trochę niezbyt, ale trzeba trochę pocierpieć.
 

 
Jak ten czas szybko leci, jeszcze niedawno był Sylwester, a już zbliża się koniec stycznia...

Rok temu z okazji świąt, moja siostra wysłała mi prezent, była to książka "Miasto Ślepców" autorstwa laureata nagrody Nobla - José Saramago , dopiero niedawno zabrałam się za przeczytanie tej książki i nie mogłam zrozumieć, dlaczego nie zrobiłam tego wcześniej!
W pewnym nieznanym państwie, w nieznanym mieście wybuchła epidemia ślepoty. Ludzie, nie wiadomo dlaczego tracą wzrok. Wiadomo, że w porównaniu, do innych ślepych, którzy utracili wzrok w skutek jakiegoś wypadku, czy choroby, oni widzą biel, jak rozlane mleko.
Władza, chcąc walczyć z epidemią, zamykają grupę ślepych już ludzi i narażonych na oślepnięcie w nieczynnym szpitalu psychiatrycznym. Jednak pośród ślepców jest jedna osoba, która wszystko widzi.
Po pewnym czasie przybywa coraz więcej ślepych, i tych, którzy mogą oślepnąć. Tworzy się hierarchia, rządzący i rządzeni.Walka o jedzenie zmusza ludzi do wielu rzeczy, których normalnie nie podjęliby się. Autor w niezwykły sposób opisuje, jak bardzo człowiek ulega degradacji w wyniku utraty wzroku. Dla człowieka nie ma znaczenia czy załatwi swoje potrzeby fizjologiczne na środku ulicy czy toalecie, przecież i ta nikt go nie widzi. Opisy jak wyglądały ulice, gdy już wszyscy oślepli bardzo przypominały mi "Pianistę", oraz getto żydowskie. Książkę bardzo szybko przeczytałam, wciąga i do końca nie wiadomo, jak się skończy.
W 2006 roku nakręcono na podstawię książki film, który również gorąco polecam.








 

 
W weekend miałam Studniówkę, było świetnie, mimo, że ostatecznie poszłam sama. Miałam iść z kumplem, ale nie mógł, bo pracę miał i nie mógł nie pójść : /
Napisalam mi esemesa podczas studniówki, jak tam zabawa trawa, a ja, że w tedy byłam się przejść, to mu napisałam, że poszłam się przejść i słucham muzyki, bo w sumie na początku to mi się mega przykro zrobiło, że jestem tam sama i nie mam z kim zatańczyć, a on napisałam esemesa, do mojej kumpeli, czy może ich prosić o zwrócenie większej uwagi i towarzystwa dla mnie, bo jestem sama itd. to mnie zaskoczyło, a potem jej napisał esemesa, żeby nic mi nie mówiła o tym, ale mój drugi kumpel podczas naszej godziny szczerości, po alkoholu mi powiedział o tym.
Bardzo dużo tańczyłam, przetańczyłam chyba połowę chłopaków na sali, jedzenie było takie średnie, nic specjalnego, DJ był świetny, a fotograf i kamerzysta też tacy sobie.
Spodziewałam się, że będzie gorzej, że serio będę siedziała i nic nie robiła, a tu praktycznie wszyscy tańczyli.
Wszystko mnie boli
 

 
Jednak idę na studniówkę, ale nie wiem z kim, bo kumpel mi nie odpisuje, a muszę dziś zapłacić. Nie idę na lekcje, bo muszę skoczyć do banku po pieniążki i do wychowawczyni dać jej na studniówkę. Koleżanka miała mi też przynieść sukienkę do szkoły, może będzie mi pasować i od niej odkupie, widziałam zdjęcia, jest dość ładna (:
Weekend był bardzo ciekawy. Ojciec siedział w domu, co już było dziwne, siostra do mnie zadzwoniła w sobotę, a w niedzielę rozmawiałam z mamą, no i z piątku na sobotę byłam na noc u kumpla :3
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych